|
|
Mateusz Adamski tym razem popisał się dwoma przyłożeniami (fot. Andrzej Grupa)
|
W wyjazdowym meczu z warszawskimi akademikami rugbiści Posnanii już do przerwy zapewnili sobie punkt bonusowy. I choć wyraźnie przegrali drugą odsłonę, zwyciężyli ostatecznie w stolicy 27:17.
Wprawdzie pierwsze przyłożenie w sobotnim spotkaniu zaliczyli gospodarze, lecz później poznańscy Muszkieterowie zdecydowanie przejęli inicjatywę na boisku. - Cały zespół zagrał bardzo dobrze. Ładnie bronili, dużo grali ręką i przede wszystkim zdobywali punkty - relacjonuje kierownik Posnanii Jacek Kalka. Pięć akcji zakończonych przyłożeniami sprawiło, że goście mogli być już spokojni o "oczko" bonusowe. A prowadzenie 27:5 pozwalało raczej spokojnie myśleć również o zwycięstwie w całym spotkaniu.
I rzeczywiście, choć druga odsłona należała do akademików, to wszystkich strat nie zdołali oni odrobić. - Coś się u nas zacięło, a i rywale zaczęli grać lepiej. Ale mimo wszystko w miarę spokojnie kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń. Mieliśmy dwie szanse na kolejne przyłożenia, lecz zabrakło dosłownie pół metra - mówi Kalka. Ostatecznie Posnania wygrała 27:17. Za tydzień rugbiści ze stolicy Wielkopolski staną przed szansą odniesienie kolejnego zwycięstwa - na własnym boisku podejmować będą Juvenię Kraków.
AZS AWF Warszawa - Posnania 17:27 (5:27)
AZS AWF: Nowakowski 10, Liedel 5, Grygułło 2
Posnania: Adamski 12, Zdun 5, Trybus 5, Chwiałkowski 5
|