|
|
(fot.R.Mielczarek)
|
Tenisiści stołowi Trasko Ostrzeszów nie zagrają w finale mistrzostw Polski! Ubiegłoroczni srebrni medaliści niespodziewanie przegrali półfinałową rywalizację z Gorzovią 1:2.
Już rezultat pierwszego spotkania w Gorzowie był niespodzianką. Drużyna z Ostrzeszowa, która w rundzie zasadniczej przegrywała tylko z faworyzowaną Bogorią Grodzisk Mazowiecki, uległa w środę na wyjeździe 2:3. Stało się wtedy jasne, że jeśli wielkopolanie chcą znów walczyć o złoto, muszą podczas weekendu dwukrotnie pokonać gorzowian na własnym terenie.
Po sobotnim meczu wydawało się, że wszystko wróciło do normy. Zawodnicy Trasko w niespełna godzinę pewnie pokonali rywali 3:0. Gospodarze nie pozwolili przeciwnikom nawet na wygranie pojedynczego seta. - Byliśmy zdecydowanie lepsi - krótko podsumował trener drużyny z Ostrzeszowa Michał Dziubański.
Tym większy kubeł zimnej wody został wylany na głowy kibiców Trasko w niedzielne południe. Najpierw Górak nie wykorzystał piłki meczowej w starciu z Tangu Yu i grający w barwach Gorzovii Chińczyk dał ekipie gości prowadzenie 1:0. Kiedy Bartosz Such po równie zaciętej grze uległ Kiełbowi, widmo sensacyjnej porażki zajrzało gospodarzom głęboko w oczy.
Ostatnią nadzieją na odwrócenie losów rywalizacji był Marcin Kusiński. Po drugiej stronie stołu stanął tym razem Jacek Nowokuński. Trener zespołu z Gorzowa Szymon Kulczycki uznał bowiem, że ten zawodnik jest w stanie sprawić liderowi Trasko więcej problemów, niż Radosław Żabski, który w poprzednich meczach dwukrotnie z "Kusym" przegrał. Niestety dla ostrzeszowian okazało się, że szkoleniowiec gości "miał nosa". Młodszy o 13 lat pingpongista Gorzovii nie pozwolił bardziej doświadczonemu rywalowi nawet na wygranie seta i sensacja stała się faktem!
- Jesteśmy załamani - nie ukrywal smutku trener Dziubański. Brązowe medale mistrzostw Polski to na pewno wynik poniżej oczekiwań ubiegłorocznych finalistów. I trochę smutne pożegnanie z Ekstraklasą w Ostrzeszowie. Jak już bowiem informowaliśmy na początku kwietnia, wobec zdecydowanego zmniejszenia finansowego wspracia ze strony dotychczasowego sponsora, zespół Trasko do kolejnego sezonu na tym poziomie rozgrywek już nie przystąpi.
sobota
Trasko Ostrzeszów - Gorzovia Romus Gorzów Wlkp. 3:0 (stan rywalizacji 1:1)
Daniel Górak - Dariusz Kiełb 2:0 (15:13, 11:3)
Bartosz Such - Tang Yu 2:0 (11:7, 12:10)
Marcin Kusiński - Radosław Żabski 2:0 (11:6, 11:7)
niedziela
Trasko Ostrzeszów - Gorzovia Romus Gorzów Wlkp. 0:3 (stan rywalizacji 1:2)
Daniel Górak - Tang Yu 1:2 (11:8, 4:11, 10:12)
Bartosz Such - Dariusz Kiełb 1:2 (11:7, 12:14, 10:12)
Marcin Kusiński - Jacek Nowokuński 0:2 (9:11, 7:11)
|