Gdy cała Polska (nie tylko piłkarska) żyła wyborami nowego selekcjonera kadry, politycznym tematem dnia były zapowiedziane przez premiera Tuska plany co do branży hazardowej - ograniczenia dostępności automatów do gier, wzrostu opodatkowania i zakazu prowadzenia zakładów w Internecie.
Chyba tylko rozgrzanie do czerwoności atmosfery wokół wyborów opiekuna reprezentacji spowodowało, że informacja o planowanej zmianie przepisów wokół hazardu nie za bardzo została odnotowana przez media sportowe. Czy więc jest temat czy go nie ma? Obawiam się, że jest...
A związany jest z odpowiedzią na pytanie - czy polski futbol co roku będzie tracił 50 milionów złotych? Taka właśnie kwota zasila rokrocznie polski futbol wg wyliczeń mecenasa Jacka Masioty - jednego z tych, którzy zauważyli powagę sytuacji. Na kwotę tę składają się przede wszystkim kontrakty sponsorskie, jakie firmy bukmacherskie mają podpisane z Wisłą Kraków, Lechem Poznań, I ligą i PZPN. Tak więc to właśnie Wisła, Lech i kluby pierwszej ligi mogą najwięcej stracić w pierwszej kolejności (dla PZPN firma bukmacherska nie jest aż tak znaczącym dobrodziejem). W dalszej perspektywie ubytek określonej kategorii sponsorów będzie niekorzystny także dla pozostałych, większych i mniejszych klubów.
Osobiście mam nadzieję, że radykalne zapowiedzi premiera co do walki z hazardem nie ziszczą się, a przynajmniej nie w całości. Myślę, że gdy tylko sprawa tzw. afery hazardowej zejdzie z pierwszych stron gazet, to pomysły na walkę z hazardem przestaną być tak radykalne. Wprowadzenie tak radykalnych środków przypominałoby niektóre zakazy związane z dostępnością alkoholu, o czym pisałem w felietonie “Piwo na stadionach”. Byłoby to typowe “wylanie dziecka razem z kąpielą”.
Felieton jest częścią blogu: www.pilkapodlupa.wordpress.com Zachęcamy do komentowania jego wpisów.
|
||
| Michał Gniatkowski |
![]() |
Polonia Nowy Tomyśl - Jarota Jarocin | ||
|
|||
![]() |
Warta Poznań - Termalica Nieciecza | ||
|
|||
Pytanie: